Najpierw zostanie sprawdzone czy podobne pytanie nie zostało już zadane.
Moja dwuletnia Córeczka Emilka ma wstręt do owoców,jest typowym niejadkiem,ale zmusić Ją do owoców to prawdziwa katorga ;/ Czy dziecko powinno się zmuszać do jedzenia owoców,jeśli pije soki i zażywa witaminki???
Mój synek nie jest typem niejadka niestety owoców nienawidzi. Warzywa uwielbia i wcina ze smakiem. Nasza pani dr stwierdziła że nie warto zmuszać go do jedzenia owoców. Pije za to soki z owoców i takie robione w domu i z butelki.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Soki nie są tak wartościowe jak owoce i warzywa, poza tym zazwyczaj zawierają sporo cukru. Witaminy to tylko uzupełnienie diety. Jeśli mała nie będzie jadła owoców i warzyw, to mogą się pojawić problemy z zaparciami.
Oczywiście zmuszając do jedzenia owocówi warzyw niewiele zdziałasz, a najprawdopodobniej osiągniesz efekt odwrotny do zamierzonego. Proponuj owoce i wyrzuć z domu wszystkie słodycze. Pokaż dziecku na własnym przykładzie, że owoce są smaczne - dzieci zazwyczaj lubią naśladować dorosłych, więc jśli Ty będziesz jadać owoce i warzywa, to może dzieco też się w końcu skusi.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
W ogóle nie zmuszać, tylko przekonywać, zagadywać i przemycać!!!
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Pediatra, Neonatolog
Ekspert działu: Rozszerzanie diety...
Odpowiedzi konsultowane z Katarzyną Nowicką, pediatrą, neonatologiem dla magazynu "Twoje dziecko"
wizytówkaPediatra, Alergolog i Pulmonolog
Ekspert działu: Rozszerzanie diety...
Odpowiedzi konsultowane z dr. Leszkiem Olchowikiem, pediatrą, alergologiem, pulmonologiem, dla magazynu "Mamo to ja"
wizytówka
Ostatnio zaczełam nawet karmić zabawki Emilki i musze stwierdzić że,to działa nie lubie denerwować Córeczki więc za Twoją radą pozbyliśmy się słodyczy i mamy mały sukces bo Emilka przekonała się do jabłuszka :-D