Najpierw zostanie sprawdzone czy podobne pytanie nie zostało już zadane.
Witam, nasza coreczka urodzila sie 23-go grudnia i wlasciwie od urodzenia mamy problem z jej karmieniem. Zaraz po urodzeniu byla przystawiona do piersi i probowala ssac, jednak bardzo szybko zasypiala na piersi, lub przestawala ssac caly czas trzymajac piers w buzi.
Sytuacja nie zmienila sie w domu, mala bardzo duzo spala i niechetnie jadla, wybudzana na karmienie bardzo plakala. Na wazeniu 5-go dnia okazalo sie ze stracila 500g( waga poczatkowa 3500g), co gorsza nastepnego dnia u zony wystapilo zapalenie piersi, przepisano antybiotyk, a malej polecono kupic mieszanke i karmic z butelki dopoki bolesnosc piersi nie ustapi( dodam, ze mieszkamy w Anglii i tak wyglada tu procedura postepowania, nie wiem czy podobnie jest w Polsce?).
Balismy sie ze bedzie to koniec karmienia piersia, ale mala byla bardzo glodna, a zona zbyt obolala by karmic. Od tego czasu probujemy laczyc karmienie piersia i z butelki( staramy sie jak najrzadziej, ale sa dni gdy mala nie chce piersi), zona sciaga pokarm, i podaje piers, ale dzidzia ciagle grymasi. Probowalismy robic dluzsze przerwy miedzy jedzeniem zeby zglodniala( w sumie ciagle jest glodna), roznych pozycji karmienia, karmienia golej dzidzi na brzuch mamy, sciagania odrobiny pokarmu przed karmieniem pompka, zeby lepiej "lecialo", wszystko na nic.
Jednego dnia dzidzia possie piers, drugiego bedzie plakac i nawet nie sprobuje. Wydaje sie ze potrafi dobrze ssac, slychac przelykanie, uszka jej "chodza", widac mleko w buzi, jednak jedno karmienie trwa czasem 2 godziny, dodam ze mala " odrzuca" piers gdzie wystapil stan zapalny i ssie tylko jedna. W czasie karmienia jest bardzo napieta, nie widac zeby sie najadala, gdy podajemy mieszanke wypija 20-40ml i zasypia.
Troche to wszystko pogmatwane, jestesmy zdesperowani, bardzo bysmy chcieli zeby mala byla karmiona tylko piersia, jednak na razie wydaje nam sie ze nie ma na to szans. Piersi sa duze, nabrzmiale, a jednak malo pokarmu wyplywa, sciaganiem pompka mozemy uzbierac maksymalnie 20ml z obu piersi.
Do dzis mala przybrala ok 270g, czyli do poczatkowej wagi brakuje jeszcze 230g, przypomne ze ma 10 dni, teraz to wlasciwie juz 11.
Polozne ktore nas odwiedzaja na kontrole i wazenie powtarzaja te same rady, ktore po prostu nie dzialaja( gola dzidzia na brzuszku mamy, przeglodzenie, cieply prysznic przed karmieniem, masowanie piersi...)i mowia zeby sie nie przejmowac bo to normalne, czyzby?
Jedna z poloznych probowala pokazac zonie jak dzidzia powinna chwytac piers, ale wygladalo to tak ze kiedy dzidzia otwierala buzie polozna wpychala piers zony tak mocno do buzi dziecka ze konczylo sie to placzem, nie jestem przekonany czy tak to powinno wygladac. Staramy sie karmic mala co 3 godz, ale np dzis mala spedzila na piersi prawie caly dzien, ssac, spiac i placzac po trochu, dopoki nie podalismy mieszanki, ktora spowodowala ze mala natychmiast sie uspokoila i zasnela.
Co robic zeby mala zechciala jesc z piersi "wydajniej"?
Napiszę w punktach, bo tak mi będzie łatwiej ;]
1. Przez conajmniej dobę po porodzie noworodek tak na prawdę nie potrzebuje jeść, ponieważ dostaje od mamy "kanapkę". Oczywiście warto podać mu pierś, jako że na początku powstająca siara jest niezwykle cennym źródłem przeciwciał :) Żołądek dopiero co urodzonego maluszka ma pojemność łyżeczki do herbaty, więc dużo i tak się nie zmieści, ale to nie problem, bo siara produkuje się w kropelkach. Mleko pojawia się koło 3-4 dnia po porodzie.
2. Dziecko dużo śpi po porodzie, bo potrzebuje odespać trudy podróży. To normalne, że zasypia przy piersi - czuje bicie serducha i ciepło mamy a to jedyne, co zna, więc czuje się bezpiecznie.
3. Też mieszkam w Anglii. Co prawda zpalenie piersi miałam kilka tygodni po porodzie, ale nie dostałam antybiotyku tylko kazano mi karmić jak najczęściej - i pomogło. Fakt: bolało jak cholera, ale poradziliśmy sobie :) Nikt nawet nie wspominał o mieszankach, za to spotkałam się z ogromnym wsparciem ze strony Health Visitor oraz doradców laktacyjnych.
4. Mała ma 11 dni, a Wy już podaliście butelkę... Nie powinno się tego robić przed 6 tygodniem życia dziecka, kiedy to laktacja się ustala. Dzidzia pewnie nie chce się wysilać, dlatego grymasi przy piersi. Butelka to łatwe mleko. Zamiast z butli można próbować podać mleczko (mamine najepiej) ze strzykawki lub łyżeczką.
5. Jeśli mała chce wisieć na piersi godzinami, to jej na to pozwólcie! To normalne i nie tyle o głód chodzi, co o zaspokojenie potrzeby bliskości i ssania. U nas też zdażały się dni, że z łóżka nie wychodziłam, bo mały ciągle chciał ssać cyca.
6. Do piersi po stanie zapalnym przystawiać koniecznie! Nawet jeśli tylko na chwilkę.
7. Dziecko ssie bardzij efektywnie, więc laktatorem nie ściągniesz tyle pokarmu ile maleństwo jest w stanie sobie wyssać. 20 ml z obu piersi to naprawdę norma - mało której mamie udaje się więcej.
8. Noworodek powinien przybierać min. 117g tygodniowo. Podejrzewam, że przerwa między ważeniami wynosiła 5-6 dni, więc mała przybrała prawie dwukrotnie :) Gratuluję! Wniosek: ssie dobrze i najada się :)
9. Rady położnych - poza tym przegłodzeniem - są dobre. Masowanie piersi tylko jak są tak twarde i napięte, że dzidzia nie może się przyssać. Trzeba troszkę mleczka odciągnąć a masaż ułatwia wypływ.
10. Piersi nie wpycha się do buzi dziecka tylko dziecko się przystawia energicznym ruchem do piersi.
11. Dla niektórych nowrodków 3h przerwy to zbyt długo.Nie pilnujcie zegarka tylko starajcie się zrozumieć co chce Wam przekazać Wasze dziecko. Ja do tej pory czasem karmię co godzinę.
Mam nadzieję, że pomogłam rozwiać niektóre wątpliwości. Jeszcze jedna rada: wiem, że to bardzo trudne, ale niech się mamusia nie stresuje, bo dziecko o doskonale wyczuwa i być może stąd biorą się płacze przy piesi. Stres też może obniżyć laktację.
Życzę powodzenia i wytrwałości i pędzę, bo moja bestyjka właśnie o cyca się upomina ;]
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
5 stycznia 2010 sskoczy napisała:Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc. Z doświadczenia wiem, że kamienie piersią - ze swej natury naturalne ;] - wcale takie proste nie jest i oboje: mama i dziecko muszą się tego nauczyć. Wiem jednak, że warto :) Życzę powodzenia i wytrwałości.
2 czerwca 2010 khate napisała:podobnie było u mnie:)dziecko przez 6 tygodni budziło sie co 30 min i ciągle płakała przy piersi-a ja razem z nią.Do tego miałam jedna brodawkę wklęśniętą i dziecko nie chciało jej chwytać.Też mieszkam w Anglii i dziwię sie że kazali dokarmiać dziecko-mi polożna kazała nadal karmić mimo protestów dziecka.A mama natomiast krzyczała że mam dawać dziecku tą niechcianą pierś a napewno ją wyciągnie.i tak się stało .
22 listopada 2011 aguskwiatek0 napisała:Jeśli to dziewczynka częste karmienie będzie trwolo do 3 ech miesięcy . Jeśli chodzi o zapalenie piersi to ja miałam w Polsce ,dlaczego bo mogła naziębić,
jak najczęściej przystawiajcie dzidzie do piersi a zona niech nie je zadnych pokarmów zawierających czosnek i innych takich rzeczy bo zmieniają smak mleka,ja z moją najstarsza córką miałam to samo ale się unormowało a jak mała nie chce ssać to niech zona ściąga pokarm ale częściej np.co 30-45 min życzę powodzenia:)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Badzcie cierpliwi... ja przy pierwszyn dziecku tez ciagle sie bałam ze synek sie nienajada ze jest głodny- był płaczliwy i czesto nerwowy przy karmieniu,(zasypiał a za 20 minut sie budził znów do jedzenia.).. i ja sie przez to denerwowałam....tez nie sciagnelam laktatorem nigdy wiecej jak 30 z jednej piersi.. dlatego stosowałam karmienie mieszane..przez pierwsze dwa tygodnie, pozniej sie ustabilizowało tak ze do 5 miesiaca nieruszył rzadnej butelki ze smoczkiem nawet z woda..(na poczatku popijałam herbatki na laktacje-naprawde działaja) teraz karmie drugiego synka który ma juz ponad 3 miesiące tylko i wyłacznie piersią czasami nie je przez 3 godziny a czasami co 20 minut, z karmieniem naturalnym juz tak jest trzeba sie uzbroic w cierpliwosc i miec ta swiadomosc ze mama jest i piciem i jedzeniem dla maluszka tak długo jak je karmi! życzę Wam powodzenia...!!!!! i wytrwałości najważniejsze ze jestescie w stanie zdobyc sie na kazdy wysiłek aby laktacja sie ustabilizowała, to wazne bo NIEMA LEPSZEGO KARMIENIA OD KARMIENIA PIERSIĄ!!! I każda mama może karmic-wystarczy tylko chciec!
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
POGRATULOWAĆ DETERMINACJI, JA ODSTAWIŁAM SYNA JUŻ W DRUGIEJ DOBIE ZYCIA OD PIERSI:-(
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
częściej przystawiajcie malą do piersi.Pobudzi się wtedy laktację liście kapusty schłodzone są dobre na obolałe piersi.mała powinna chwytać cała otoczke brodawki.i jak zasypia to delikatnie ją budz.niech żona wyjmnie pierś i pobudzi ją znów do ssania poprzez muskanie po ustach piersią.Zyczę powodzenia
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
A ta waga będzie w normie jak tylko się ogarniecie z karmieniem piersią.Głowa do góry i nie przejmujemy się wiem że łatwo to brzmi ale sama to przeżyłam.Powodzenia
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Jeszcze jedno moja Daria pije tylko z jednej piersi drugą odrzuciła powoli pokarm zaginął w tej piersi(okłady z kapusty) i te 9 miesięcy karmię ją jedną piersią i jej nie dokarmiałam.Nie róbcie dużych przerw między karmieniami bo dziecko w ogóle nie będzie chciało jeść jak się zdenerwuje z głodu i niech nie śpi z brodawką w ustach bo ja ,,zmaceruje" i to dopiero będzie problem
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Najważniejsze to niech mama dzidziusia się uspokoi i nie przejmuje że może nie uda jej się karmić piersią to najważniejsze najważniejsza jest psychika (ja sama wiem to z doświadczenia). Na spuchnięte piersi najlepsze są okłady z liści surowej kapusty trzeba liść stłuc tłuczkiem i obłożyć nim pierś to ściągnie gorączkę i pierś nie będzie taka nabrzmiała (łatwiej będzie dzidzi złapać brodawkę) to naprawdę działa choć w to nie wierzyłam zadziałało.Te okłady robiłam w dzień i w nocy szybko opuchlizna zeszła.Druga rzecz miałam wciągnięte brodawki więc małej trudno było złapać ja prawidłowo nakładałam więc kapturki silikonowe (wypróbowałam różne aż trafiłam na te właściwe).I karmić jak najczęściej nieważne jak często(to na początek)najlepiej położyć się z dzidzią na cały dzień i noc w łóżku i karmić. Najważniejszy jest spokój (matki i dziecka)Dokarmiać w ostateczności(zawsze najpierw pierś potem butelka)ciepłe kąpiele przed karmieniem też są ok.wkrótce ilość pokarmu dostosuje się do potrzeb dziecka.Życzę wytrwałości. Jeśli się nie uda karmić piersią to trudno i tak do tego trzeba podejść jeśli się za bardzo chce nic z tego nie wyjdzie wiem to z doświadczenia.Ze starszą córką się nie udało bo za bardzo się starałam a z młodszą pełen sukces(aż za dobrze bo ma 9 miesięcy i nie bardzo chce jeść coś poza piersią ale nie poddaję się i trenujemy jedzenie kaszek deserków zupek) Pozdrawiam gorąco i powodzeniania
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
ale chodzi oto że jak karmisz to krótko ssa??? a może często karmisz i troszke ssa i nie chce wiecej. jak tak to sprubój może robic dłuższe przerwy między karmieniami.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Dietetyk
Ekspert działu: Rozszerzanie diety...
Odpowiedzi konsultowane z dr Anną Stolarczyk, dietetykiem, dla magazynu "Mamo to ja"
wizytówkaPediatra, Alergolog i Pulmonolog
Ekspert działu: Rozszerzanie diety...
Odpowiedzi konsultowane z dr. Leszkiem Olchowikiem, pediatrą, alergologiem, pulmonologiem, dla magazynu "Mamo to ja"
wizytówka
Wielkie podziekowania, idzie nam coraz lepiej, od 2 dni nie podajemy mieszanki, Zuza poprawila "chwyt", powoli przystawiamy ja do "nielubianej" piersi, wyluzowalismy troche, mala nie przybrala na wadze od ostatniego wazenia, ale i nic nie stracila wiec sadzac po czasie jaki spedza od wczoraj na piersi jestesmy dobrej mysli, pozdrawiamy!!!