Najpierw zostanie sprawdzone czy podobne pytanie nie zostało już zadane.
Jestem załamana. Moja córeczka ( 21 mcy) nie chce jeść. Kiedyś jadła normalnie- mleczko, kasza, zupka, deserek, jakieś owoce, jogurciki. Zachorowała na ZUM i miała antybiotykoterapię. Od tamtej pory dramat. A od 4 dni nie je prawie nic. Dziś zjadła tylko suchą bułkę. Tylko proszę o poważne odpowiedzi bez typu - brak konsekwencji, to wina mamy itp. To moje drugie dziecko, dużo nauczyłam się na błędach. Nie podaję jej słodyczy, nie poję soczkami. Ona na widok jedzenia krzyczy NIEEE i ucieka! Nawet jak jemy całą rodziną przy stole wogóle nie jest zainteresowana. Nie ma łaknienia, nie woła o nic. Stawiam jej talerz z jedzeniem i stoi. Zmieniałam godziny, zmieniałam posiłki. NIE i NiE. W poniedziałek zrobię badania w kierunku robaków i ogólnie mocz i mofrologie bo może ZUM wrócił, ale do tego czasu muszę coś wymyśleć. Czy takie niejedzenie może być również objawem buntu dwulatka? Powiem Wam,że moja córka w życiu nie spróbowała sera czy parówki!!! a chleb je suchy! Czego szukać? na co zwrócić uwagę?
W aptece kup syrop Apetizer. I taką kroplówkę Orsalit. Orsalit to kroplówka do picia. Dziecina się nie odwodni. Rano dawaj córce przegotowaną wodę z paroma kroplami soku z wyciśniętej cytryny.Taka woda fantastycznie oczyszcza organizm z wszelkich toksyn.
Dalej. Nie dziw się, że Twoje dziecko nie je. Po antybiotykach dorosły nie ma apetytu, a co dopiero mówić o dziecku niespełna dwuletnim. Moja córka nie brała antybiotyków, ale brała 20 zastrzyków Biodacyna. Straciła kompletnie apetyt na długo.Nie panikowałem.Panika to najgorszy doradca, kochana.
Nie zmuszaj. Nie ma mowy o tekstach jak nie zjesz to nie wyjdziesz na dwór, nie dam ci wafelka albo babcia nie przyjdzie lub ciocia pójdzie do domu. Nie słuchaj babć, cioć, nikgo z rodziny. Kto nie przeżył tego gówno zrozumie.
Ja rozumiem. Dawaj dziecku to co chce, to co lubi. Nawet, jeśli mają to byc dzień dnia naleśniki. Postaw na stole bułkę, wędlinę, owoce, czy deserki w słoiku. Nie naciskaj, pozwól, żeby córeczka sama zdecydowała kiedy jest głodna. Na pewno sama weźmie am, ale tylko wtedy gdy nikogo nie bedzie w pobliżu. Gdy nikt nie będzie namawiał i dulczył. Dzieci tego nie znoszą.
Jak coś Cię martwi idź do lekarza. Być może lek nie zadziałał, może trzeba podać inny.
Nie słuchaj nikogo z rodziny. Pewnie gadają, że to Twoja wina. Wszyscy dookoła pieprzą o tym jedzeniu a Ty wariujesz..Mówią, ja to bym zrobiła lepiej.
Moja Droga Koleżanko.. Dziecko musi dojść do siebie po chorobie. I po lekach. Zapalenie układu moczowego jest upierdliwe, wiem coś o tym.
Ale wiesz... Ludzie mają gorzej..
Pisze Ci to ojciec, który przepłakał wiele, wiele nocy z powodu różnych chorób swojej córki.
Bądź cierpliwa i głowa w górę. :-)))
Wszystko wróci za miesiąc do mormy.Tyle czasu potrzeba.
Aha, może wyjedź, zmień klimat. Nawet kilka dni czy weekend działa cuda.
Buźka i śpij dobrze!!!
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
JA MOGĘ CI POWIEDZIEĆ NA SWOIM PRZYKŁADZIE,BO SAMA MAM NIE JADKA,ZE TROCHE DZIECKO NALEZY ZMUSIĆ,JAK JA BYM NIE ZMUSZAŁA DZIECKO BY UMARŁO Z GŁODU,BO NIC NIE CHCIAŁO JEŚĆ..KOMPLETNIE NIC...LEKARZE,BADANIA NIE STWIERDZILI PRZYCZYNY BRAKU APETYTU.U CIEBIE JEST ZUM-A WIEM ZE W TEJ PRZYPADŁOŚCI DZIECI TRACA APETYT,TYM BARDZIEJ ,ZE DZIECKO BRAŁO ANTYBIOTYKI.SAMA KIEDYŚ CHOROWAŁAM W DZIECIŃSTWIE NA ZUM-MIAŁAM REFLUKS UKŁADU MOCZOWEGO.JA RADZE BY ZMUSZAĆ CÓRECZKE TROSZKE DO JEDZENIA CHOĆ 2-4 ŁYŻECZKI ,ALE ZAWSZE COŚ W ŻOŁĄDKU,JA TAK ROBIŁAM I NIE ŻAŁUJE,DODATKOWO MOZĘSZ KUPIĆ TAKIE KALORYCZNE NAPOJE NAZYWAJA SIE NUTRIDRINK(BUTELECZKA WYGLĄDA JAK ACTIMEL)ODŻYWIAJA,I SA KALORYCZNE W SMAKU DOBRE,KOSZT OK 7-8 ZŁ DOŚĆ DROGIE,ALE JAK MÓJ SYNEK NIE JADŁ DAWAŁAM MU JE,DZIĘKI TEMU NIE SPADAŁ Z WAGI.POLECIŁA MI JE LEKARZ PRYWATNA.MOZĘSZ SPRÓBOWAĆ ŚRODKI NA APETYT U NAS NIESTETY NIE POMOGŁY,ALE SPRÓBUJ.PODAWAJ DZIECKU TEŻ WITAMINE C W KROPELKACH.DO PICIA STARAJ SIE KUPOWAĆ SOKI BARDZIEJ ODŻYWCZE KUBUSIE,BOBOFRUTY,SKORO NIE JE ,SOKI JA ODŻYWIA.WIEM CO PRZEŻYWASZ..BO JA TAK DŁUGO SIE MECZYŁAM..MÓJ SYNEK 3,5 ROKU NIE JADEK BYŁ.. CZEKAJ OBSERWUJ I KIERUJ SIE SOBA.JA ZMUSZAŁAM SYNECZKA,ALE NIE ŻAŁUJE..MI LEKARZE NIE POMOGLI W SPRAWIE BRAKU APETYTU,WALCZYŁAM UDAŁO MI SIE UTRZYMAĆ DOBRA WAGE DZIECKA I JEST ODŻYWIONE ZAWDZIĘCZAM TO SOBIE I SWOJEJ UPARTOŚCI.ŻYCZĘ CI POWODZENIA I PRÓBUJ POLECZKO WSZYSTKIEGO,ALE NIE POZWÓL BY DZIECKO NIC NIE JADŁO....CHOĆ TROSZKE ALE ZAWSZE COŚ
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
20 maja 2011 zonia30 napisała:Tylko nie wiem czy mogę podać apetizer bez zgody lekarza bo on jest od 3 go roku życia.
20 maja 2011 zonia30 napisała:znalazłam ten nutridrink w aptece DOZ za 6,42 kupię i zobaczymy czy będzie chciała sie napić.
22 maja 2011 zonia30 napisała:Moja jeszcze nie ma dwóch latek, ale będę w tym tyg u lekarza i spytam co ona na to.
13 czerwca 2011 zonia30 napisała:Witaj, Twoja rada okazała się najlepsza. Lekarze mówili nie zmuszaj a ona nie głodniała, wiec zaczełam ją zmuszać. Podawałam na siłę- płacz przy pierwszej drugiej łyżcze. Odpuszczałam na minutkę i znowu. Od kilku dni zjada całą zupę! oczywiście jest walka ale po ok 3 łyżcze poddaje się i ślicznie otwiera buzię. Nadal nic sama nie prosi ale dzięki zmuszaniu przytyła pół kilo!!! i w końcu moje dziecko nie jest głodne. Dzięki
Też dużo nie doradzę...Moja siostra miała podobny problem Siostrzeniec nie chciał jeść wręcz wymiotował na widok jedzenia Trzeba było przeczekać ten czas aż wszystko wróciło do normy Ale sprawdził się też Apetizer
Jak siostra podawała danie to na największym talerzu wtedy myślał że ma mniejszą porcję , stosowała różne metody ale najbardziej sprawdziła się metoda Jak zgłodnieje to zje ... Tylko w przypadku twojej córci jest trochę inaczej
Cierpliwości ,mam nadzieję że szybko małej przejdzie:)
A to co mówią ludzie Lekceważ !!! Ja ostatnio usłyszałam
Bo sama nawet nie zauważyłam takie maluśienkie zadrapanko na paluszku u synka (na spacerku od innej matki) O RETY CO MU SIĘ STAŁO !!!!!Jakby to było naprawdę coś strasznego I wiem co pomyślała -jaką ja jestem matką ze tak nie dbam o dziecko ...
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Nasza córeczka też po antybiotykach nie chciała jeść - przed jadła super a po kiepściutko - zanim wszystko wróciło do normy minęło ok 3 tygodni ... trudno jest mi Ci coś doradzić, ale pamiętaj o nawadnianiu - nawet po kilka ml, ale częściej (my stosowaliśmy ORSALIT - nokiac3 też o nim wspominał)... a może zostawiaj w zasięgu jej rączki jakieś jej ulubione jedzonko i staraj się nie zmuszać... 3mam kciuki za powrót do formy POZDRAWIAM
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Dziękuje za słowa otuchy. Nie namawiam na szczescie dziecka do jedzenia i z dnia na dzien myslę ,że jej przejdzie. Od antybiotykoterapii minął już dobry miesiąc a ona nic. Dwa razy wyjechaliśmy raz na 6 dni a raz na 3- było jeszcze gorzej! Niedługo wakacje, mieliśmy jechać na urlop ale boję się ,że z dala od domu już zupełnie nic nie zje. Mam nadzieje,że moja doktórka coś wymyśli.
Dobranoc i dziękuję.