Najpierw zostanie sprawdzone czy podobne pytanie nie zostało już zadane.
Ja zawsze jem chleb dopóki termin ważności nie minie...
Pytanie zadałam ponieważ znam takiego osoby co jedzą chleb nawet po upływie terminu ważności dopóki im chleb się nie zepsuję...
Ja jakoś by tak nie mogła obrzydliwe jest to dla mnie ;/
A drugie to czy wyrzucacie chleb do kosza jak już się nie nadaję do jedzenie czy uznajecie coś takiego czy co robicie z takim chlebem?
u nas na malo ktorym chlebie jest termin ważności.Ja lubię świeże pieczywko wiec staram sie aby co dzień chleb był świeży i pachnący.Wiadomo nie zawsze chce mi sie rano isć do sklepu iwce jemy ten z dnia wczesniejszego.Nie wyrzucam chleba do kosza bo mi tez zawsze wpajano to co Tobie mama.
Zbieram chleb do woreczka i susze pozniej oddajemy dla zwierzat.Bułki tre na bułkę tartą.
A gdzies w ogole slyszalam ze aby chleb nie czerstwial szybko to do chlebaka należy wsadzic połówkę świeżego jabłka- wtedy chleb ciągnie z owocka wilgoć i nie robi się suchy.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
ja nie sugeruje sie terminem waznosci jesli chlebek nie splesnial i jest dalej mieciutki to smialo jem,a jak zostaje mi to daje sasiadce a ona daje pieskowi
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Ja jestem przewrażliwiona pod względem wyrzucania jedzenia.Czasami się tak zdarzy,że muszę,bo nie mam wyjścia.Mój facet nie zje np.mięsa na drugi dzień po zrobieniu...a ja nie jestem w stanie zjeść swojej porcji i dodatkowo jego,a staram się obiad robić na dwa dni.
Jeśli chodzi o chleb to zdarzyło mi się wyrzucić-niestety....ale mam taki zwyczaj całowania chleba przed wyrzucaniem i przeproszenia za zmarnowanie.Wszystko to nauki Mojej Mamy-bardzo ją kocham :((
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Chleb to jest Nasze życie. Nigdy bym nie wyrzuciła do kosza. mam ten plus że mieszkam na wsi i zawsze jest komu go ewentualnie dać. ale wiem że sporo osób po miastach też już nie wyrzuca tylko wiesza przy koszu i bezdomni i nie tylko dają gołębią i ptakom różnym itd.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
u nas chleb kupuje teściowa,i zawsze rano codziennie mam świeży z piekarni..zdarza się,że jemy całkiem z rana śniadanie to jest chleb z dnia poprzedniego..a co zostaje to nie wyrzucam do kosza,bo mamy staw i rybki,chlebek się ususza i zawozi..a jak jest za dużo to zawoże mamie,a ona daje sasiadkom dla konia albo kurek..wiec nic sie nie marnuje
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
U nas chleb zjada się szybko i mało kiedy zostaje na 3 dzień A jeśli już zostanie też robimy grzanki a czasem np. po świętach też zostanie to dajemy babci a ona zwierzakom :)
We włoszech widziałam CZĘSTO jak chleb się marnuje ILE ONI WYRZUCAJĄ CHLEBA DO KOSZA !!!! Zgroza !
Ale po terminie to bym nie zjadła:/
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
2 góra 3 dni i chleba nie ma ;) Jeśli jestem sama i wiem, ze nie zjem, kroję chleb w kromki, pasuję do woreczka po 4 i zamrażam. Potem albo samo się odmrozi albo w mikrofalówce odmrażam i jest super świeżutki.
Czasami mam taki okres, że w domu chleba nie jem - rano przed pracą jkupuję sobie na śniadanie jakieś bułeczki a w domu obiad i bez kolacji idę spać;)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Wiesz w mojej piekarni nie ma chleba z terminem...tzn nie ma tam daty w sensu stricte.
Ja przechowuje chleb w lnianej szmatce i w szafce, która jest najzimniejsza. Dzięki temu chleb mam świeży przez jakieś 3 dni.
Jak mam dużo pieczywa to zamrażam, a jeśłi już nie jest świezy to mój chłopek odsmarza sobie na patelni i zalewa jajkiem:)
Jeśłi zostaje jakiś w domu chleb który nie nadaje się do uzytku to zawsze wieszam go w torebce (są osoby które zbierają czerstwy chleb dla zwierząt) koło śmietnika.
Bułki za to tre na bułkę tartą.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
20 kwietnia 2011 agusiaa91 napisała:mi mama zawsze powtarzała że to grzech wyrzucać chleb do kosza..bo chleb to ciało Chrystusa może to się wydać śmieszne ale tak uczono nas na religii i w kościele powtarzają...
Mój tego nie uznaję i wyrzuca i karzę wyrzucać chleb...
A zawsze dawaliśmy dziadkowi na działke dla psa lub królików albo kruszyliśmy dla ptaków..
Był taki okres że też mroziliśmy żeby się nie zepsuł albo również robiliśmy chleb w jajku...
Zazwyczaj chleb spozywam 2 dni..a jak mi troche zostanie i jest suchy to daje mojej babci a ona daje znajomej dla zwierzat..NIGDY W ZYCIU NIE WYRZUCILABYM CHLEBA DO KOSZA,TO GRZECH....Jedzenie trzeba szanowac,tym bardziej ze jest drogie
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
20 kwietnia 2011 agusiaa91 napisała:mi mama zawsze powtarzała że to grzech wyrzucać chleb do kosza..bo chleb to ciało Chrystusa może to się wydać śmieszne ale tak uczono nas na religii i w kościele powtarzają...
Mój tego nie uznaję i wyrzuca i karzę wyrzucać chleb...
A zawsze dawaliśmy dziadkowi na działke dla psa lub królików albo kruszyliśmy dla ptaków..
Był taki okres że też mroziliśmy żeby się nie zepsuł albo również robiliśmy chleb w jajku...
Nigdy nie starczylo mi cleba na dluzej niz dwa dni, czasami zostaje na trzeci to lubie go wtedy odgrzac na patelni jak tosty. Kupuje tyle aby starczylo na krotko zeby byl swierzy i w piekarni a nie w pakowany w woreczku z data waznosci, chyba ze tostowy :))
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Ja zawsze kupuję tyle chleba,żeby było na dwa dni,a jeśli zostaje i nie nadaje się do jedzenia to zbieram dla psa znajomych,ja nie wyobrażam sobie,że mogłabym wyrzucić chleb do kosza.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
20 kwietnia 2011 agusiaa91 napisała:mi mama zawsze powtarzała że to grzech wyrzucać chleb do kosza..bo chleb to ciało Chrystusa może to się wydać śmieszne ale tak uczono nas na religii i w kościele powtarzają...
Mój tego nie uznaję i wyrzuca i karzę wyrzucać chleb...
A zawsze dawaliśmy dziadkowi na działke dla psa lub królików albo kruszyliśmy dla ptaków..
Był taki okres że też mroziliśmy żeby się nie zepsuł albo również robiliśmy chleb w jajku...
U nas chleb jest na 2 dni, czasem jest tak że jemy 3 dni ale mało kiedy. Resztki chleba zbieram do wiadra bo mój mąż ma kroliki więc nic nie marnujemy, nie mogłabym chleba wyrzucić do śmieci dla mnie to grzech...
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
20 kwietnia 2011 agusiaa91 napisała:mi mama tak samo zawsze powtarzała że to grzech wyrzucać chleb do kosza..bo chleb to ciało Chrystusa może to się wydać śmieszne ale tak uczono nas na religii i w kościele powtarzają...
Mój tego nie uznaję i wyrzuca i karzę wyrzucać chleb...
A zawsze dawaliśmy dziadkowi na działke dla psa lub królików albo kruszyliśmy dla ptaków..
Był taki okres że też mroziliśmy żeby się nie zepsuł albo również robiliśmy chleb w jajku...
JA KUPUJĘ CHLEBEK ZAWSZE Z PIEKARNI,WIĘC NIE MA TAM DATY WAŻNOŚCI,ALE JEŚLI JUŻ SIĘ ZESTARZEJE SUSZE I ROZDRABNIAM DLA PTAKÓW LUB SMAŻE GO -ROZTRZEPUJE JAJKO DAJE PRZYPRAWY,CHLEBEK OBTACZAM W JAJKU I SMAŻE PYCHOTA POLECAM:-)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
ja wsumie to chyba kilka razy jadłam taki chleb po terminie a resztki co zostana to mój narzeczony zabiera do firmy bo tam ma swojego psa i mu daje.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
nigdy jeszcze nie mialam chleba wiecej niz 2 dni i jeszcze nigdy mi sie nie zdarzylo jejsc po terminie .sama chleba nie jem bo jestem na diecie .a chleba nie wyrzucam tylko jak mi jaki zostanie to krusze na jakas tacke i daje dla ptakoe lub idziemy nad jezioro i dajemy dla labedzi.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
20 kwietnia 2011 agusiaa91 napisała:mi mama zawsze powtarzała że to grzech wyrzucać chleb do kosza..bo chleb to ciało Chrystusa może to się wydać śmieszne ale tak uczono nas na religii i w kościele powtarzają...
Mój tego nie uznaję i wyrzuca i karzę wyrzucać chleb...
A zawsze dawaliśmy dziadkowi na działke dla psa lub królików albo kruszyliśmy dla ptaków..
Był taki okres że też mroziliśmy żeby się nie zepsuł albo również robiliśmy chleb w jajku...
Film na podstawie powieści Suzanne Collins „Igrzyska śmierci”, w którym wystąpił...Lenny Kravitz. więcej ›
mi mama zawsze powtarzała że to grzech wyrzucać chleb do kosza..bo chleb to ciało Chrystusa może to się wydać śmieszne ale tak uczono nas na religii i w kościele powtarzają...
Mój tego nie uznaję i wyrzuca i karzę wyrzucać chleb...
A zawsze dawaliśmy dziadkowi na działke dla psa lub królików albo kruszyliśmy dla ptaków..
Był taki okres że też mroziliśmy żeby się nie zepsuł albo również robiliśmy chleb w jajku...