Najpierw zostanie sprawdzone czy podobne pytanie nie zostało już zadane.
Mam 4 tygodniowego synka, który od poczatku miał problem ze ssaniem piersi, poprostu nie chciał, na wszelkie sposoby próbowałyśmy z położną i nic nie pomogło, strasznie płakał i pręzył się. poza tym ja po cc pokarm mialam dopiero na 5 dobę, do tego czasu musiał być karmiony butelką i tak juz zostało. moze dlatego tak sie złościł ze tego pokarmu nie było, a potem jak sie pojawił, a on nie chciał ssać, to było bardzo bardzo niewiele. Nadal cięzko jest mi się pogodzić z tą sytuacją, codziennie przez to płaczę, bo tak bardzo chciałam karmić dziecko piersią. Mimo ze, teraz mam troszkę tego pokarmu i codziennie regularnie sciągam, jest to dzienna ilość ok. 120ml, podaję małemu to butelką i troche mnie to pociesza że choć tyle dostaje, lepsze to niż nic, to i tak czuję się jak beznadziejna, wyrodna matka, nie umiem sobie z tym poradzić, jestem z tym sama, minęły już 4 tyg.
Glównie karmię mlekiem modyfikowanym Bebilon 1, czy jest to dobre mleko? i moje główne pytanie jest takie: jak często można mu je podawać, bo dziecko śpi bardzo krótko, chciałoby już po godzinie od karmienia jeść ponownie. czy to normalne i co zrobić żeby nie chciał tak często jeść? jednorazowo zjada jakieś 70ml.
POnadto od 2 tyg. zaczęła się koszmarna kolka, przez kilka dni stosowałam delicol, ale nic to nie pomaga, teraz kupiłam i stosuję kropelki sab simplex, dopiero 2 dni, ale mam wrażenie że przynosi to efekt przeciwny, dziecko ma ataki kolki przez cały dzień a nie tylko wieczorem. co prawda, gazy oddaje częściej, ale prawie zawsze podczas i po karmieniu mocno płacze i sie pręzy strasznie. czy warto nadal je stosować bo moze zaczną działać później, czy je odstawić?
Lekarka zaleciła stosować bebilon pepti, ale dziecko tak niechętnie to piło, że wypijało po 10-20ml i co 15 min było głodne, a bóle kolkowe nie zmieniły się.
Proszę o pomoc. z góry dziękuję za wszelkie porady.
witam!!! wiem jak sie czujesz bo sama tez prawie nie karmiłam moich dziewczyn:-(od urodzenia dostały butelke i potem był problem z cycusiem. ja nakładałam sobie nakładki na piers i wtedy moje cory cos zjadły ale gdy chciałam dac samego cycka to znowu był probem bo na chwile pociagły a potem płacz.nie mozesz sie obwiniac ze jestes nie dobra matka bo to juz nie twoja wina skoro prubowałas wiec nie miej wyrzutów sumienia... co do mleka ja dawałam Nan i tez jadły tak 90ml czasem mniej wiec karmiłam co godzine. potem starałam sie co dwie a podawałam w miedzy czasie herbatke. nie wiem po co zmiana mleka skoro bebilon pepti daje sie raczej przy alergi..ja na kolke kupiłam Esputicon krople i one pomogły..
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Nie czuj się absolutnie winna, że nie karmisz piersią!!!!!!!! To Ci w cale nie pomoże a może negatywnie wpływać na laktację.
Moi chłopcy też nie chcieli ssać, głównie z powodu obniżonego napięcia mięśniowego. Od początku stosowaliśmy karmienie mieszane - moje mleko + modyfikowane. Wiem, że zrobiłam wszystko aby karmić piersią, ale tak czasami bywa, że się nie udaje.
Jeśli chodzi o kolki. Przez jakiś czas stosowałam bebilon comfort (na kolki i zaparcia), ale niestety wylądowaliśmy na pepti, ale to już nie z powodu kolek. Bebilon comfort z powodzeniem stosowała koleżanka u sowich dzieciaczków. Dodatkowo mleko to ma obniżoną zawartość laktozy więc jest nieco lżej strawne od zwykłego modyfikowanego.
Chłopców karmiłam na żądanie. Jedli mniej więcej co 2 godziny, ale niewielkie ilości.
Z aptecznych preparatów stosowałam Sab simplex. Ponoć dość skuteczna jest BioGaia.
Mogę Ci też polecić masaż kolkowy. Wykonywałam go kilka razy dziennie, zwykle przy zmianach pieluszki. Do tego ogrzewałam brzuszki ciepłym powietrzem z suszarki. Tylko nie jestem pewna czy zadziałało ciepłe powietrze czy uspokajał chłopców jej szum :) (można ściągnąć pliki z szumem suszarki :)))
Jeśli nie masz suszarki z regulacją temperatury, to można robić okłady z ciepłej pieluszki. Do kupienia w aptekach są również takie malutkie termofory lub okłady żelowe (opatrunki hot/cold).
I tak na koniec, na pocieszenie :) Kolki mijają, choć wydawało mi się, że ten kolkowy czas trwał całą wieczność, zwłaszcza przy dwójce na raz :)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
WIEM co czujesz też tak miałam z pierwszym synkiem,karmiłam tylko 6 tygodni,z drugim dzieckiem nie poddałam sie ,miałam pokarm póżno bo też na 4-5 dobe dopiero,ale poród byl naturalny,poprostu tak mam,ze pokarm pożno,moje dziecko też nie chciało ssać.Ja ssie nie poddałam ściągałam pokarm co 3-4 godziny,nawet jak nie leciało i tak stymulowałam,po ok.miesiaću pokarmu starczało dla synka i nie musiałam dokarmiać,bo mleka sie wytworzyło dużo,ale mowie co 3 godziny laktator w reke oi sćiągałam,jak pokarm sie wytworzył to karmiłam przez nakładki,bo moje dziecko też z butli wolało .spróbuj mozę ci sie uda wzbudzić pokarm,nie jest za póżno!!JESLI ci sie nie uda to karm dzieicątko co 3 godziny modyfikowanym mleczkiem,cześciej nie,twoje dzieciątko wypija dobrze,mój synuś wypiłał50-60 gr.Twój pokarm jest cenny ,ale jęśłi nie dasz rady nie obwiniaj sie!!Ja pirewszego wychowałam też na bebilonie,bardzo dobre mleko według mnie,ale musi dziecku twojemu pasować,jeśli nie zmień na inne mleko jest duży wybór np.NAN,BEBIKO,GERBER,POWODZENIA I GŁOWA DO GORY:-))))
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Nakładki na piersi są bardzo pomocne- łatwiej jest chwycić pierś maluchowi- moja mała jadła z takich kapturków i jakoś do przodu się to toczyło, a też były problemy. Karmić niby można za żądanie, ale w wielu książkach i super poradnikach piszą aby karmić malucha co 2 albo 2,5 godziny. Jeśli maluch niedawno zjadł całą porcję i po godzinie wydaje ci się, że znów chce jesć to spróbuj smoka podać. Nie zawsze płacz oznacza głód. Zabawiaj, przytulaj, daj smoczka, a jeśli nic nie pomaga to wtedy podaj mleko. Mleko jest dobre i ja też podawałam mojej małej to mleko i nana próbowała. jest jeszcze cała gama mlek do wypróbowania :) Ponoc jest mleko z hippa- aby maluszki takie jak twoje najadały się- dla chłopców i dla dziewczynek oddzielnie (ja osobiście nie mogłam znaleść). A co do kolek, to na naszym portalu można znaleść ogrom odpowiedzi jak sobie poradzić z nimi. Poszukaj (chyba więcej jest na "zdrowym bobasie"). Pozdrawiam serdecznie.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Pediatra
Ekspert działu: Rozszerzanie diety...
Odpowiedzi konsultowane z dr Ewą Orłowską, pediatrą, dla magazynu "Mamo to ja"
wizytówkaNeonatolog
Ekspert działu: Rozszerzanie diety...
Odpowiedzi konsultowane z dr. Wojciechem Trzeciakowskim, pediatrą, neonatologiem, dla magazynu "Mamo to ja"
wizytówka